„Nie ma nic pewnego” – to powinna być główna zasada w sporcie i obstawianiu, ale nawet to ma swoje odstępstwa.

Sure bet (pol. “pewny zakład”) oznacza gwarantowany zysk obstawiając wszystkie możliwe wyniki danej gry u różnych bukmacherów. Bukmacherzy nigdy nie dawali i nie dadzą takich samych kursów. Każdy z nich ma swoje plany co do kursów na konkretny mecz. Poza tym, są także błędy i promocje, więc kursy mogą się czasami dużo różnić.

Jak więc zawierać sure bety?

Załóżmy, że dziś Liverpool i Everton grają klasyczne angielskie derby.

  • Ladbrokes oferuje 1.70 na zwycięstwo Liverpoolu,
  • Pinnacle oferuje 4.00 za remis,
  • William Hill oferuje 7.50 za zwycięstwo Evertonu.

Najlepsze linie na rynku są 1.70 – 4 – 7.50. Zainwestujemy 100 zł na każdą z tych opcji następująco :

60,54 zł * 1,70 = 102,92 zł

25,73 zł * 4,00 = 102,92 zł

13,72 zł * 7,50 = 102,90 zł

Jak widać, pomimo łącznego wydania 100 zł, w każdym przypadku zyskamy przynajmniej 2,90 zł zysku. To się nazywa sure bet!

Skoro surebety jest takie łatwe, to czemu wszyscy nie obstawiają tak i się nie wzbogacają?

Jak mówi stare przysłowie : jeśli coś wydaje się zbyt dobre, żeby było prawdziwe, to tak jest. Powyższe argumenty oczywiście są prawdziwe, ale jest też parę minusów. Po pierwsze, sure bety zawsze generować będą bardzo niski zysk, przeważnie 2-3 %. Może to zostać „zjedzone” przez podatki nakładane przez banki i bukmacherów. Po drugie, surebety zakładają inwestowanie dużej ilości pieniędzy – tak aby, mieć zysk i aby była dobra płynność pieniądza (przy każdym wygranym zakładzie, tracisz pieniądze u 1 lub 2 bukmacherów). Ostatecznie, musisz być bardzo ostrożny przy wyborze bukmacherów patrząc na zasady i warunki użytkowania. Przykładowo, jeśli zawrzesz sure bet na tenisa ziemnego i ktoś przejdzie na emeryturę, ryzykujesz utratę wszystkiego (emerytury są różnie rozwiązywane przez bukmacherów). A do tego występują przecież jeszcze limity nakładane przez wielu bukmacherów przy wysokich wygranych.