Poza ogromnymi emocjami, dla fanów mieszanych sztuk walki wszystkie gale to jednocześnie możliwość zarobienia niemałych pieniędzy. Wysokie stawki Superbet UFC zakłady bukmacherskie oferują na swoich własnych faworytów. Jak ta kwestia wglądała podczas kilku ostatnich gali UFC?

Gala UFC 271 i jej faworyci

Podczas gali numer 271 pojedynek wieczoru odbywał się pomiędzy Israelem Adesanyą i Robertem Whittakerem. Dla obu zawodników było to drugie, rewanżowe spotkanie. Pierwsze, które miało miejsce w październiku 2019, zakończyło się dla Whittakera dość szybko nokautem. Już w drugiej rundzie Adesanya położył na łopatki swojego rywala, pokazując, kto jest lepszy.

Nic zatem dziwnego, że to właśnie Nigeryjczyk był faworytem rewanżowego starcia. Trzydziestokilkuletni zawodnik podczas wszystkich swoich walk został pokonany jedynie raz, kiedy próbował swoich sił w wadze półciężkiej. Na swoim koncie zawodnik ma odniesione tryumfy nad Paulo Costą, Kelvinem Gastelumem, Yoelem Romero i Andersonem Silvą.

Gala UFC 272 – na kogo stawiali bukmacherzy?

Podczas tej gali emocje Polaków sięgały zenitu – na finale wieczoru miał się pojawić nasz rodak – Michał „Husarz” Oleksiejczuk naprzeciw Dustina Jacoby. I chociaż noty tego zawodnika wyglądają naprawdę dobrze, szczególnie po kilku wygranych, dużych walkach z jeszcze większymi sławami oktagonu, szanse na porażkę i zwycięstwo szacowano pół na pół. To właśnie Amerykanin w tym starciu miał być bukmacherskim faworytem. W takich przypadkach często lubią się pojawiać niespodzianki. Doświadczeni bukmacherzy, jak Superbet w UFC do zakładów bukmacherskich podchodzą dość ostrożnie. Kursy na zwycięstwo Jacoby oscylowały w okolicach 1.5, zaś na Polaka – ok. 2,6.

273 gala UFC

Podczas tego wieczoru faworyt okazał się jeden – niezależnie od innych propozycji, wszędzie najlepiej stały kursy Australijczyka Alexandra Volkanovskiego, obecnego mistrza wagi piórkowej. Spotkanie w Jacksonville nie obyło się bez emocji, chociaż kursy na zawodnika stojącego naprzeciwko Volkanovskiego, Koreańczyka Chan Sung Junga, wynosiły około 4,87.

Bukmacherzy nie zapomnieli też o zawodniku nazwiskiem Khamzat Chimaev, który tego wieczoru zmierzył się z Gilbertem Burnsem. Na gali nie zabrakło też polskich akcentów. W oktagonie mieliśmy okazję zobaczyć walkę Marcina Tybury i Jairzinho Rozenstruika. Tutaj rozdźwięk w bukmacherskich stawkach był znacznie mniejszy i wynosił 1.8 na Polaka do 2.01 na Surinamczyka. Emocji zatem nie mogło zabraknąć.